Koszt autokredytu plus dodatkowe opłaty

Obecnie kredyty samochodowe należą do tych produktów finansowych, które cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Dla wielu osób to jedyny sposób na to, by pozyskać środki niezbędne do zakupu własnych czterech kółek. Banki udzielając kredyt samochodowy na auto nowe o tym doskonale wiedzą, w związku z czym z jednej strony starają się urozmaicać ofertę, zaś z drugiej – czerpać z tego tytułu maksymalne zyski.

Kierowca przychodzący ze stosownym wnioskiem często nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, na jakie wydatki jest tak naprawdę narażony. Nie ograniczają się one stricte tylko i wyłącznie do samego kredytu samochodowego. Nie każdy na przykład wie o tym, że jeśli chciałby zmienić terminarz płacenia rat, musi w związku z tym wnieść opłaty. Ich wysokość zależna jest już od banku – są i takie, które liczą sobie za tę „przyjemność” naprawdę słono. Płacić trzeba również za wypożyczenie karty pojazdu – o ile jednym z zabezpieczeń zobowiązania jest jej depozyt. Nie dość, że banki udostępniają ją w razie potrzeby na krótki czas (trzeba w tej sprawie składać specjalny wniosek), to na dodatek nie robią tego za darmo. Jeżeli kierowca zdecydował się na zaciągnięcie kredytu w banku, z którego usług nigdy wcześniej nie korzystał, zostanie zobligowany do otworzenia rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego.

Za prowadzenie konta są oczywiście pobierane opłaty – więc i tutaj bank zyskuje. W skali roku jest to niemała suma. Dodatkowe koszty generuje karta kredytowa, jeśli klient zgodzi się na wykupienie takiej. Zresztą, korzystanie z płatniczej karty do bankomatów też nie jest bezpłatne.