Projektowanie strony na ogłoszenia towarzyskie

Znajoma namówiła mnie na zakupy, mąż nie był zadowolony kiedy odbierając telefon usłyszał głos Eweliny, wiedział że kiedy jesteśmy razem szał zakupów nas porywa tak jak za dawnych czasów, gdy razem chodziłyśmy na randki i łączyło nas projektowanie strony na ogłoszenia towarzyskie. Tak było i tym razem.

Najpierw zrobiłyśmy rundkę po pasażu w centrum naszego miasta, duża ilość sklepów w półtora godziny. Jesteśmy mistrzyniami jeśli chodzi o prędkość chodzenia po sklepach, przy czym nic interesującego nie ominie naszej uwagi, nawet reklama nowej strony na ogłoszenia towarzyskie. Promocje przyciągały nas jak magnez, niby wszystko obniżone po 30%, 50% a nawet 70%  jednak kiedy jest się w tylu sklepach a w każdym kupi się albo bluzeczkę albo buciki to uzbiera się niezła sumka. Mariusz, mój mąż, nie lubi kiedy zbyt dużo wydaję, dużo zarabiamy jednak mieliśmy odłożyć pieniądze na dom.

Jego praca przynosi duży zarobek, tak samo jak moja lecz zakupy za 1000 a nawet więcej pieniędzy to lekka przesada. Lecz nie mogę się powstrzymać. To taki mój nałóg tak jak kiedys te ogłoszenia towarzyskie. Mimo to zadowolona byłam z nowych rzeczy. Po zakupach poszłam z Eweliną na sok do naszego ulubionego pubu, tam gdzie najbardziej lubiałyśmy umawiać się a chłopakami na randki i akurat za parę minut miało odbyć się losowanie keno. „Gramy?” spytała mnie Ewelina. Zagrałyśmy i wiecie co? Wygrałyśmy nawet! Wygrana pokryła koszt całych naszych zakupów. Marcin nie będzie na mnie zły po powrocie.